Tak nam się spodobał nasz pierwszy spływ Krutynią, że już po 6 tygodniach popłyneliśmy na następny.
A żeby było śmieszniej, mieliśmy płynąć Rospudą - ale w ostatniej chwili z powodu zbyt niskiej wody na Rospudzie zaproponowano nam Łaźną Strugę. Nawet nie wiedzieliśmy gdzie to jest !
Zgodziliśmy się i ... wyszło fenomenalnie.
Był to najbardziej kameralny z naszych spływów: tylko 9 osób w pięciu kajakach. I najkrótszy - 4 dni. Ale jaką mieliśmy zabawę !!! Pogoda cudowna, woda cieplutka, rzeka puściutka i tylko dla nas. A do tego przepiękne miejsca do zabawy i odpoczynku. Ale to widać na zdjęciach.
Co pozostało w pamięci ? Podróż w zamkniętej nadbudówce Poloneza, zimorodki w naturze, super atmosfera, mnóstwo kąpieli i zabaw w wodzie, kozie mleko. Mniej przyjemna była końcówka w okolicach Ełku - a to z powodu zalatującej ściekami wody w pobliżu miasta. Ogólnie spływ należał do najprzyjemniejszych ...
Poniżej znajdziesz trochę zdjęć z tego spływu....
Spływ organizowaliśmy z firmą "DIUNA" z Rucianego-Nidy. Polecamy !
|